ADTRENDY.pl

Strategia i kreacja w reklamie. Impresje i przemyślenia.

Mieszane odczucia czerwiec 30, 2008

Zaszufladkowany do: kreacja, telefonia, telewizja — agusha @ 6:08 pm

Dla kontrastu, jeszcze 2 reklamy: Ery i Geoxa.

Era: ciepły nastrój, rodzina, wartości, proste uczucia.. sam miód. Jednak jest tego lukru trochę za dużo. I zamiast budzić te emocje, o których mówi, raczej męczy. Po drugie, miałam wręcz wrażenie, że reklama w bardzo w sumie ckliwy sposób próbuje żerować na ludzkich emocjach. Niby to estetycznie dopracowane ale jakoś…. brakuje duszy.

Geox: Perypetie miłego pana zwalają z nóg :) – reklama jest bezczelnie dosłowna i moim zdaniem doskonale pozwala zapamiętać główną cechę reklamowanych butów. Bez ściemy, sama bezpretensjonalność. Nic dodać, nic ująć.

 

Sok feromon czerwiec 30, 2008

Zaszufladkowany do: FMCG, kobiety, kreacja, opakowania, prasa — agusha @ 8:35 am

Tymbark FIT to sok który jest “Stworzony dla kobiet. Działa na mężczyzn”. Autor jeden wie cóż to hasło oznacza. Oto moje trzy propozycje:

  1. FIT jest zasadniczo stworzony dla kobiet, ale mężczyźni mogą go również pić, bo im także przyczyni się do poprawy sylwetki i bycia fit.
  2. Kobiety po wypiciu FITa stają się dziwnie pociągające dla mężczyzn, znaczy – pojawia się u nich jakaś tajemnicza odwarzywna odmiana przyciągającego feromonu.
  3. Pośrednio – FIT przyczynia się do uzyskania pięknej sylwetki, a ta działa na mężczyzn.

Nie wiem. Mogę jedynie stwierdzić, że hasło jest nietrafione. A to dlatego, że każde z zaproponowanych przeze mnie jego rozwinięć jest właściwie komiczne, a co najmniej banalne.

 

O poranku czerwiec 30, 2008

Zaszufladkowany do: kontrowersje, kreacja, outdoor — agusha @ 8:16 am

Lot o wschodzie słońca to niepowtarzalne doświadczenie kolorystyczno – przyrodnicze, które miałam okazję przeżyć dziś rano. Równocześnie zaś miałam okazję przyjrzeć się reklamie, która widniała na stoliku przede mną. Brzmiała ona mniej więcej tak: “Lecisz do Irlandii? Tyskie już tam jest!”

Opadła mi delikatnie mówiąc szczęka. Rozumiem, że targetem jest polski robotnik, niemniej skojarzenie z niechlubnej sławy niemieckim dowcipem: “Jedź do Polski, Twój samochód już tam jest”, było aż nazbyt czytelne.

Czy to jakieś nawiązanie do tego żartu? Czy nieświadomy niczego pechowy copywriter? Ktoś wie? :)

 

Chipsy Premium czerwiec 30, 2008

Zaszufladkowany do: FMCG, opakowania, strategia — agusha @ 8:10 am

Nawet produkt tak wydawałoby się banalny jak chipsy Lays ma swoją wersję premium. Niewiele droższą od podstawowej, bo tylko o 20 eurocentów. I nie nabyłam jej w polskich delikatesach Piotr i Paweł czy Alma, lecz w sklepie w małym greckim miasteczku.

Jak to się mówi – mała rzecz, a cieszy. Jednocześnie zaś masowa premiumizacja (czy to oksymoron?) całego segmentu FMCG dotknie także Polski. To nieuniknione.

 

Naprawdę warto zapłacić kartą… czerwiec 30, 2008

Zaszufladkowany do: różne — agusha @ 8:07 am

…ale nie zawsze można. W Grecji, nawet w wydawałoby się eleganckim hotelu, nie da się. Podobnie w supermarkecie. I, o zgrozo, nawet w barze na lotnisku. Jak to można wyjaśnić? Czy brakiem zaufania do kart? Czy brakiem przyzwyczajenia?

Jak widać, w Polsce nie jesteśmy pod tym względem tak całkiem zapóźnieni. Dało też mi to do myślenia, jak można, poprzez reklamę, promować płatności kartowe w zależności od powodów, które zniechęcają nas do tego typu płatności.

 

Morte Subite czerwiec 27, 2008

Zaszufladkowany do: kreacja, radio, strategia, telewizja — agusha @ 2:17 pm

Sa takie hasla reklamowe, ktore zapadaja w pamiec na cale zycie. Sa takie produkty i marki, ktorych uzywamy rzadko, a wlasciwie tylko w celu rozwiazania naglego problemu.

Zeszlej nocy uparcie chodzilo mi po glowie haslo “Bajgon kup – owad trup” i jeszcze jedno: “Raid – zabija owady. Na smierc.”. nie ma co kryc – czasem Bajgon lub Raid jest wiecej wart niz torebka Prady :)

To hasla, oparte na arcyprostej strategii, ale trafiajace w samo sedno potrzeby konsumenta. Hasla idealne.

Po pierwsze, w nie pozostawiajacy zadnych watpliwosci sposob komunikuja korzysci funkcjonalne marki. Po drugie, poprzez swoj zolnierski rytm i mocne slowa sugeruja, ze rozwiazanie problemu bedzie szybkie i skuteczne. Po trzecie wreszcie (last but not least) to hasla, ktore mozna odtworzyc po latach wlasciwie bez zadnego wysilku.

Dzieki tym haslom produkty maja zapewniona sprzedaz i pozycje top of mind w swojej kategorii, zmieniajac konsumenta w nieszczesnego psa Pawlowa. Nic wiecej nie potrzeba. Genialne.

 

Szampan z rana jak śmietana czerwiec 16, 2008

Zaszufladkowany do: kreacja, telewizja — agusha @ 10:04 am

Na poranki… na poprawę nastroju..

i jeszcze to. Piękna metafora.

Dużo ostatnio oglądam reklam z “Zachodu” i dochodzę do wniosku, że tym co jest wyróżnia, jest zazwyczaj niesztampowa metafora kreatywna. Niezwykła, szczera i do zapamiętania. Polskie reklamy telewizyjne niestety wciąż chorują na różne ograniczenia, które nie pozwalają wyjść poza granice pewności, że reklama będzie co prawda toporna, ale za to przewidywalna i sprzedażowa wedle założonego planu. Przydałoby się trochę świeżego powietrza.

 

Chemia miłości czerwiec 14, 2008

Zaszufladkowany do: kreacja, podświadomość, strategia, telewizja — agusha @ 9:56 am

Jako że późna wiosna i miłosny nastrój się szerzy, dziś o reklamie, w której przedstawiono randkę. Reklamie cytrynowej Pepsi Twist. Reklamie, która zaczyna się słodko: para w kawiarni, w miłych okolicznościach przyrody, oboje młodzi, ładni i zakochani, piją razem Pepsi. Błogi nastrój, wywołujący skojarzenia z cechami samego napoju: jest słodki, sprawia, że czujesz się euforycznie, łączy ludzi. Kojarzy się po prostu ze stanem zakochania, co jest skojarzeniem bardzo trafnym, bo w takich napojach obecne są podobne rodzaje narkotyku dla mózgu :)

Nieoczekiwanie jednak….. zresztą, sami zobaczcie:

Jest…. na pewno śmieszna. Ale błogi nastrój, jaki był podstawą insightu, zostaje w niej zniszczony. Na poziomie podświadomych emocji. A we wszelkich dyskusjach o reklamie potwarzam i zawsze będę powtarzać: reklama, która nie oddziałuje na nas na poziomie fizjologicznym, jest mniej skuteczna. A czasem wręcz ma skutek odwrotny do zamierzonego.

Może nas rozśmieszyć, spodobać etc. ale nie tworzy klimatu. To jak z miłością – najważniejsze jest to, co podświadome. Chemia.

I jeszcze mały smaczek. Wersja pakistańska reklamy, którą można obejrzeć TUTAJ. Nie sądziłam, że nawet w tej muzułmańskiej kulturze reklama zostanie przedstawiona bez żadnych właściwie zmian :) Ot, globalizacja.

 

Życie płynie… czerwiec 3, 2008

Zaszufladkowany do: kreacja, telewizja — agusha @ 10:11 am

Tym razem bez komentarza. Bo właściwie nie wiem, jak można by to skomentować. Reklama ironiczna. I bardzo zapadająca w pamięć.