… skierowane do wszystkich tych, którzy dręczą zwierzęta. Któregoś pięknego dnia one się odgryzą, a wtedy…będzie tak, jak widać na załączonym obrazku.
Temat nie od dziś mi bliski, bo kwestia okrucieństwa wobec zwierząt jest niestety stale aktualna. Czy pokazywanie w ramach kreacji osób uszkodzonych przez maltretowane zwierzęta domowe, nie wywoła efektu przeciwnego do zamierzonego i nie utwierdzi ludzi w podświadomym przekonaniu, że to zwierzęta są “tymi złymi”? Trudno powiedzieć. Czy jednak ponure typki znęcające się nad zwierzętami, które wreszcie mają choć trochę “za swoje” potrafią wzbudzić litość? I przede wszystkim – jakie to ma przełożenie na naszą wrażliwość na temat i nasze działania?
Nie do końca wiem co o tym myśleć, a przynajmniej – nie mam w 100% sprecyzowanej opinii. Po co więc o tym piszę? Ano dlatego, że jest to zupełnie inne, zupełnie nietypowe podejście do tematu kampanii związanych ze zwierzętami. Kampania nas atakuje, nie zaś wzbudza litość. I samo to warte jest odnotowania i przemyślenia.
