O dyskryminacji kobiet w reklamie można pisać grube tomy a nawet upierać się, że wcale nie istnieje, jak twierdzą niektórzy moi koledzy. Nie będę tu rozpisywać się o tym, co każdy widzi: oddam głos Magdalenie Środzie, która w ciekawym artykule w Wysokich Obcasach porusza ten temat na przykładach. Artykuł można przeczytać TUTAJ.
Zakazana reklama majonezu lipiec 6, 2008
Dzięki temu, że powstają takie reklamy, jak ta, odzyskuję nadzieję, że można jednak zrobić coś odważnego i zupełnie pozbawionego hipokryzji. Jest tu wszystko: i parodia sielankowych rodzinnych reklam “kuchennych”, i rozbrajająca szczerość przekazu, i kontrowersja, ale podana w sposób, który absolutnie nikogo nie obraża i nie uraża, nie rozgranicza na “lepszych” i “gorszych”. Ot, odważne, ale sympatyczne pokazanie alternatywnej wersji rodzinnej rzeczywistości, która po prostu obiektywnie istnieje.
Jakkolwiek by oceniać tą reklamę pod względem skutku, zarówno marketingowego, jak i społecznego – trzeba przyznać jedno – czapki z głów przed agencją, która ją stworzyła i tym bardziej przed przedstawicielem klienta, który ją zaakceptował. Po prostu za odwagę. Reklama została zdjęta z wizji, niemniej zaistniała. Sądzę, iż w Polsce samo pojawienie się takiego spotu byłoby niestety trudno wyobrażalne.
Przesłanie… lipiec 6, 2008
… skierowane do wszystkich tych, którzy dręczą zwierzęta. Któregoś pięknego dnia one się odgryzą, a wtedy…będzie tak, jak widać na załączonym obrazku.
Temat nie od dziś mi bliski, bo kwestia okrucieństwa wobec zwierząt jest niestety stale aktualna. Czy pokazywanie w ramach kreacji osób uszkodzonych przez maltretowane zwierzęta domowe, nie wywoła efektu przeciwnego do zamierzonego i nie utwierdzi ludzi w podświadomym przekonaniu, że to zwierzęta są “tymi złymi”? Trudno powiedzieć. Czy jednak ponure typki znęcające się nad zwierzętami, które wreszcie mają choć trochę “za swoje” potrafią wzbudzić litość? I przede wszystkim – jakie to ma przełożenie na naszą wrażliwość na temat i nasze działania?
Nie do końca wiem co o tym myśleć, a przynajmniej – nie mam w 100% sprecyzowanej opinii. Po co więc o tym piszę? Ano dlatego, że jest to zupełnie inne, zupełnie nietypowe podejście do tematu kampanii związanych ze zwierzętami. Kampania nas atakuje, nie zaś wzbudza litość. I samo to warte jest odnotowania i przemyślenia.
O poranku czerwiec 30, 2008
Lot o wschodzie słońca to niepowtarzalne doświadczenie kolorystyczno – przyrodnicze, które miałam okazję przeżyć dziś rano. Równocześnie zaś miałam okazję przyjrzeć się reklamie, która widniała na stoliku przede mną. Brzmiała ona mniej więcej tak: “Lecisz do Irlandii? Tyskie już tam jest!”
Opadła mi delikatnie mówiąc szczęka. Rozumiem, że targetem jest polski robotnik, niemniej skojarzenie z niechlubnej sławy niemieckim dowcipem: “Jedź do Polski, Twój samochód już tam jest”, było aż nazbyt czytelne.
Czy to jakieś nawiązanie do tego żartu? Czy nieświadomy niczego pechowy copywriter? Ktoś wie?
Zestaw kibica maj 30, 2008
Okazją do poniższych rozważań stały się reklamy związane ze zbliżającą się imprezą piłkarską EURO 2008.

Po pierwsze, billboard piwa Królewskie – pod hasłem “Znak Króla” - odwołujący się do kibicowskich emocji zwolenników Legii. Nic dziwnego, browar w końcu sponsoruje ten klub. Teraz przynajmniej mogą być pewni, że żaden kibic Polonii nie pokaże się z puszką lub butelką Królewskiego w ręku. A może browar stworzy dla nich alternatywną markę?
Po drugie, prezerwatywy Durex “Poland supporter” – specjalny zestaw dla kibica. Oczywiście dla polskiego kibica, co jest też jakimś sposobem manifestacji tożsamości narodowej
Mniej wykształcone warstwy społeczne zostały w końcu zauważone przez marketerów. I dla nich tworzy się produkty i reklamy.
I dobrze, bo oznacza to że nasz kraj w końcu normalnieje i reklamy są nie tylko dla grupy “o wykształceniu i dochodach średnich plus”.
Kondomowe strategie maj 27, 2008
Wróciłam właśnie z Belgii, w której kreatywność reklamy jest ładnych parę lat przed nami. Zainspirowało mnie to do popełnienia wpisu na temat tego, jak w ciekawy i niebanalny, a jednocześnie nie obsceniczny sposób można reklamować kondomy
Pierwszy film….”Mama powiedziała mi, że mogę”
…i drugi – scenka w sklepie
Co ciekawe, w obu powyższych reklamach w głównych rolach występują dzieci. Dodaje to tym filmom sporo lekkości
Nieetyczny Mobilking maj 19, 2008
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę reklamę w TV, wiedziałam, ze będzie o nią dym. Szybko zaskarżono ją w Komisji Etyki Reklamy, a ta właśnie przyznała tym oskarżeniom rację. Dzisiejszy artykuł na Mediarun opisuje sprawę w szczegółach.
Czy jednak reklama Mobilkinga rzeczywiście utrwala jakieś stereotypy? Pewnie w swojej grupie docelowej, tak. Ale dla osób wykształconych jest zbyt siermiężna i trywialna, by można było potraktować ja poważnie. Jej odbiorcy zapewne czy z nią, czy bez niej będą do końca życia wierzyć, że “pewne rzeczy są tylko dla prawdziwych facetów”, popijając piwo przed telewizorem.
Dużo bardziej skuteczne, jeśli chodzi o wszelkie stereotypy, są przekazy, które pokazują pewne wzorce w sposób zawoalowany. Nie tylko te dotyczące relacji damsko – męskich. Dotyczące wszelkich mitów, które tułają się po naszym społeczeństwie niczym błędne dusze, a reklamodawcy bezczelnie je wykorzystują. Na to właściwie nie można nic poradzić, należy po prostu dużo czytać, oglądać, słuchać i nie mniej przy tym myśleć.

