ADTRENDY.pl

Strategia i kreacja w reklamie. Impresje i przemyślenia.

Zwykła rzecz, niezwykła historia sierpień 30, 2008

Zaszufladkowany do: kobiety, młodzież, strategia, telewizja — agusha @ 8:09 am

Zafrapowała mnie ostatnio reklama zeszytów Oxford. Co jest w niej szczególnego? Że wcale nie mówi o funkcjonalnych cechach przedmiotu. Teoretycznie, zeszyt to przedmiot służacy konkretnej funkcji, którego marka nie budzi większych emocji. Rzecz jasna, były zeszyty droższe i tańsze, gorszej i lepszej jakości. Ale jakość ta oznaczała – bielsze kartki, ciekawsze wzory na okładkach, większa trwałość. Czyli cechy mierzalne i namacalne. Tymczasem w przypadku zeszytów Oxford reklama nie mówi nic o wyższej jakości lub niższej cenie. Budowany jest klimat i emocje, które przypisane są do posiadania zeszytu marki Oxford. Ten zeszyt to już coś więcej niż tylko zeszyt – nabiera wartości symbolicznej.  Oczywiście, wiąże się to z przekonaniem, że to nie byle jaki zeszyt, że jego jakość jest z pewnością najwyższa. I jeszcze ta nazwa. To naprawdę nowatorskie podejście do reklamy tego typu przedmiotów.

 

Heyah, Play i 36.6 lipiec 4, 2008

Zaszufladkowany do: kreacja, młodzież, outdoor, prasa, radio, telefonia, telewizja — agusha @ 2:13 pm

Te sieci były właściwie początkiem nowego stylu w reklamie dla młodzieży. Nowej jakości kreacji. Przełomem. Pamiętam pierwszą, launchową kampanię Heyah która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Kolejna była Play, która jednak już powielała ten klimat. Mimo to, ich pierwsza kampania również zwróciła moją pozytywną uwagę. Kampania 36.6, także w podobnym stylu, wydaje się wtórna.

Co łączy te sieci? Wszystkie trzy odnoszą się do tego samego targetu - młodzieży z miast. Wszystkie miały za zadanie stworzenie “trendy” wizerunku młodego użytkownika komórki. Wszystkie posłużyły się w reklamie intrygującymi teaserami. Wszystkie mają dokładnie ten sam kreatywny styl.

Jak można określić ten styl? Jako designerski, lekko zblazowany dekadentyzm w wersji młodzieżowej.

Tutaj, w przeciwieństwie do “dorosłych sieci”, telefonia nie “łączy ludzi”, lecz przede wszystkim pozwala im hałaśliwie zamanifestować własną indywidualność. Zero ściemy, zero frajerstwa, minimum słów. Więcej nie trzeba. I tak wiadomo o co chodzi. Styl ten jest, jak nastoletnia dusza, pełen sprzeczności. Przewrotny humor z drugim dnem. Szpan i antyszpan. Absurd i oldskul. Z jednej strony intensywne landrynkowe kolory, a z drugiej – motywy turpistyczne. Cała istota bycia nastolatkiem – wzloty i upadki, miłość i śmierć, zaprzeczenie wszelkim wartościom i dramatyczne wartości poszukiwanie. Plus hedonizm. Plus, last but not least, design pełen sprzeczności – oszczędne wyrafinowanie i barokowa fantazja. Piekielny, a zarazem niebiański miks.

Jak kupić kapryśnego, nielojalnego konsumenta, jakim jest nastolatek? Właśnie tak.